Mój życiorys jest najlepszym dowodem na to, że n...
Mój życiorys jest najlepszym dowodem na to, że na nic nigdy nie jest za późno. Ani na zmianę zawodu, ani na wielkie uczucie - mówi Małgorzata Kalicińska, kobieta pisząca,autorka bestsellerowej trylogii mazurskiej.
Nie pamięta numerów telefonów, PIN-ów i dat, nawet zapytana o urodziny swoich dzieci odpowiada po chwili wahania. Ale ten jeden dzień może odtworzyć godzina po godzinie. 28 kwietnia 2006 roku. W południe oddała klucze syndykowi, który ostatecznie przejął jej posiadłość na Mazurach, spakowała rzeczy do samochodu i zamknęła furtkę.
– Zbankrutowałam, straciłam dorobek całego życia, więc powinno pęknąć mi serce – wspomina Małgorzata Kalicińska. – A ja zamiast zalewać się łzami, spojrzałam na syndyka i pokazałam mu gest Kozakiewicza. Rano dostałam telefon z wydawnictwa, że moja książka właśnie pojawiła się na rynku.
PANI MI ŻYCIE ODMIENIŁA
– Miałam 50 lat i czułam się tak, jakbym urodziła się po raz drugi. Od tej pory powtarzam sobi